Nie straciła twojej miłości, po prostu zdała sobie sprawę, że nigdy jej nie miała

  • Emil Phelps
  • 0
  • 4845
  • 899

Bez względu na to, jak bardzo miała nadzieję, że wam dwoje się uda, tak naprawdę nigdy tak nie było. Bez względu na to, jak bardzo się starała, ile dawała i ile się modliła, wszystko było na próżno, ponieważ nie byłeś w stanie kochać. Myślę, że nadal jesteś.

Za każdym razem, gdy wierzyła, że ​​ją kochasz, po prostu ją grałeś. Wiesz, co musisz zrobić, aby dostać to, czego chcesz. Znałeś wszystkie właściwe słowa do wypowiedzenia i wszystkie właściwe ruchy, aby mogła się w tobie zakochać. Żeby uwierzyła, że ​​jesteś uczciwy, podczas gdy tego słowa nie ma nawet w twoim słowniku. Zakochała się w tobie, nawet o tym nie myśląc, bo było dobrze. To było właściwe.

I naprawdę wierzyła, że ​​miałeś na myśli to, co powiedziałeś. Nie było powodu, by wątpiła w twoje obietnice i wszystkie przysięgi, które jej złożyłeś. Nie było powodu, żeby kładła się spać, zastanawiając się, czy może nie mówisz prawdy. I dlatego złamało ją to jeszcze bardziej, kiedy odeszłaś.

Za każdym razem, gdy wierzyła, że ​​może ci zaufać, wykorzystałeś jej zaufanie przeciwko niej. Zaufała ci swoim sercem i życiem. Wpuściła cię, chociaż wcześniej ludzie ją wykorzystywali. Dała ci wszystko, mimo że wcześniej wszystko straciła. Ale ona ci ufała. Byłaś jedynym ryzykiem, które z radością podjęła, ponieważ wierzyła, że ​​tym razem będzie inaczej.

Związek

Nie przetrwaliśmy, ponieważ już kochałeś inną osobę - siebie

Wierzyła, że ​​nie wykorzystasz jej zaufania, więc z łatwością ci je dała. Wierzyła, że ​​będziesz ją chronić, gdy nadejdzie jej życie, więc oddała ci swoje serce. Wierzyła w tak wiele rzeczy i żadna z nich nie okazała się prawdą. Niejeden.

Za każdym razem, gdy słuchała twoich słów, jakby były świętą Biblią, odurzałeś ją nimi. Na początku były to chichoty i śmiechy wymieszane z wyrazami miłości i komplementów. Z czasem twoje komplementy zamieniły się w manipulacje. Twoje wyrazy miłości zmieniły się w warunki. Ale ona nadal cię kochała. Nadal w ciebie wierzyła. Nadal wierzyła w waszą miłość. A przynajmniej myślała, że ​​tak.

Za każdym razem, gdy dawała ci drugą szansę, wykorzystałeś ją, by ją ponownie złamać. Próbowała uciec; próbowała odejść. Byłeś jak bumerang, przed którym nie mogła uciec. I za każdym razem, gdy się odbijałeś, bardziej ją złamałeś. Zabrałbyś jeszcze jeden jej kawałek, aż nic nie zostało.

A teraz, kiedy uciekła bez szans i miłość, wreszcie jest wolna. W końcu widzi, że byłeś niczym innym jak błędem, który ją bardzo kosztował. W końcu widzi, że to nigdy nie była tą, której nie można było kochać; to twoja niezdolność do kochania cię przegoniła. To twój egoizm i toksyczne serce ją zniszczyły.

Tak bardzo bała się, że cię zawiedzie, tak bała się dnia bez ciebie, że trzymała cię tak, jakby trzymała się swojego życia. Ale odnalazła swoją odwagę, znalazła sposób na bycie odważnym, bo lepiej codziennie stawić czoła samemu niż z tobą u jej boku. Lepiej zasypiać samotnie niż w leżących rękach.

Miłość

Znalazłem miłość swojego życia, ale ty nie

W końcu widzi, że nigdy nie straciła twojej miłości, ponieważ nie możesz stracić czegoś, czego nigdy nie miałeś. Zbyt długo obwiniała się za wszystkie upadki twojego związku, ponieważ wmówiłeś jej, że to wszystko jej wina. Zbyt długo nienawidziła części siebie, myśląc, że to jest powód, dla którego odeszłaś. Zbyt długo odmawiała kochania siebie, ponieważ jej nie kochałeś. Sprawiłeś, że uwierzyła, że ​​to ona jest niekochana i pieprzyłaś cię za to!

Zabrałeś najbardziej niesamowitą kobietę o największym i najwspanialszym sercu, jakie widział świat, i złamałeś ją. Wziąłeś jej zaufanie i nadepnąłeś. Wziąłeś jej miłość i podpaliłeś ją, żeby się w niej spłonęła. Ale nadal potrafiła przejrzeć twoje kłamstwa i manipulacje. Wciąż udało jej się zobaczyć prawdę i wreszcie przekonać się, że zasługuje na więcej niż ty. Więcej niż to, o czym można komuś pomarzyć.

Nie możesz stracić czegoś, czego nigdy nie miałeś, ale to nadal nie oznacza, że ​​boli mniej. Nigdy nie miała twojej miłości, ale utrata cię nadal boli. Fakt, że kochała kogoś, kto nigdy jej nie kochał. Fakt, że oddała się komuś, kto wziął tylko te części, które lubił. To nie jest miłość, na miłość boską. Miłość to akceptowanie i kochanie się takimi, jakimi jesteście. Ale myślę, że to dla ciebie science fiction.

Ale ona się tam zbliża. Ona się tego uczy kochać siebie tak jak nigdy nie wiedziałeś, jak ją kochać. Uczy się stawiać siebie na pierwszym miejscu, o czym nawet nie myślałeś. A ona akceptuje prawdę, że to nigdy nie była jej wina, że ​​odeszłaś, bo cię tam nie było. Nie dla niej, nie dla twojego związku. A nie z miłości.




Jeszcze bez komentarzy

Najciekawsze artykuły o miłości i związkach, które zmienią Twoje życie na lepsze
Wiodąca witryna poświęcona stylowi życia i kulturze Tutaj znajdziesz wiele przydatnych informacji o miłości i związkach, stylu życia, modzie i urodzie