Teoria dojrzałej miłości Ericha Fromma

  • Robert Cobb
  • 0
  • 2955
  • 215

Miłość jest często mylona z ideą zatracenia się w czymś, co jest uważane za większe niż życie, niż jaźń lub suma jednej † części. Z pragnienia połączenia międzyludzkiego wynika pragnienie zespolenia się z inną osobą, aby dwoje stało się w istocie jednym, aby poznać drugiego tak całkowicie i tak głęboko, jak się zna siebie..

W tym tkwi Erich Fromm Sztuka kochania opisuje jako niedojrzałą, symbiotyczną miłość. Dla Fromma ten rodzaj miłości jest zarówno przemijający, jak i iluzoryczny, i nie może się równać z formą dojrzałą, w której zjednoczenie osiąga się raczej poprzez zachowanie indywidualnej jaźni, a nie utratę przez symbiozę. Dojrzałą miłość i wynikającą z niej wiedzę o innej osobie można osiągnąć tylko poprzez działać miłości, a nie iluzji stan to jest niedojrzała miłość.

Pocałunek - Gustav Klimt

Dążenie do łączności międzyludzkiej

Fromm twierdzi, że najgłębszą i najpilniejszą potrzebą ludzkości jest przezwyciężenie poczucia samotności i rozłąki. Jako ludzie posiadamy unikalną cechę samoświadomości. Ta samoświadomość oznacza, że ​​każda osoba rozumie siebie jako odrębną istotę od większej grupy, czy to rodziny, społeczności czy społeczeństwa..

Indywidualny separatyzm jest dla Fromma istotną cechą zrozumienia ludzkiego doświadczenia, a jednocześnie źródłem wielu samotności i egzystencjalnego niepokoju. Z tego poczucia samotności, w którym człowiek ma „świadomość własnego krótkiego życia, tego, że bez swojej woli rodzi się i wbrew swojej woli umiera, że ​​umrze przed tymi, których kocha, albo oni przed nim † o jego bezradności wobec sił natury i społeczeństwa… [czyniąc] jego oddzielne, podzielone istnienie nie do zniesienia więzieniem ”, istnieje prawie nieunikniona potrzeba zjednoczenia lub połączenia ze światem poza nim samym. 

Więzienie samotności można przekroczyć tylko dzięki poczuciu zjednoczenia, w związku z Innym, czy to jednostką, czy grupą. Chociaż istnieją różne formy miłości, takie jak miłość braterska lub rodzinna, dość często dążenie do osiągnięcia poczucia jedności przejawia się w formie romantycznej.

Miłość dojrzała i niedojrzała

 Fromm rozróżnia miłość dojrzałą i niedojrzałą. W dojrzałej miłości, podczas gdy obaj partnerzy spotykają się, aby stworzyć związek, każdy z nich pozostaje swoimi indywidualnymi ludźmi w tym związku. W niedojrzałej miłości oboje partnerzy powinni porzucić aspekty osobowości, aby połączyć się w podwójną istotę, wspólną osobowość.

Dojrzała odmiana miłości romantycznej uznawana jest w filozofii Fromma za stan paradoksalny. Ta forma miłości „przebija się przez ściany oddzielające człowieka od bliźniego”, a jednocześnie pozwala każdemu partnerowi zachować indywidualne poczucie tożsamości, tworząc jednocześnie zjednoczenie i separację. Tak więc pojawia się „paradoks, że dwie istoty stają się jednym i pozostają dwoma”.

Filozofia zachodnia ma tendencję do odrzucania tego rodzaju paradoksalnego myślenia, wywodzącego się z tradycji Arystotelesa, która wywarła duży wpływ na logikę Zachodu. Arystotelesowski punkt widzenia mówi nam, że coś nie może jednocześnie istnieć i nie może istnieć. A nie może być jednocześnie A i zaprzeczeniem A. Nasze rozumienie miłości, rozpatrywane w kategoriach logicznych, wygląda mniej więcej tak:

 Gdyby I = indywidualizm

i Indywidualizm NIE jest równoznaczny z zjednoczeniem

następnie NIE I = zjednoczenie

W logice Arystotelesa nie możemy stworzyć równania I (indywidualizm) + NIE I (zjednoczenie) = L (Miłość).

Arystoteles stwierdza: „Niemożliwe jest, aby ta sama rzecz jednocześnie należała i nie należała do tej samej rzeczy i pod tym samym względem † Jest to zatem najpewniejsza ze wszystkich zasad.” Jednak według Fromma tego rodzaju logika paradoksalna tkwi w miłości dojrzałej, ponieważ w istocie pozwala jej uczestnikom zarówno należeć do pojęcia zjednoczenia, jak i nie przynależeć do tego pojęcia. w kulturze zachodniej jest często mylona z miłością.

Symbioza sadystyczna i masochistyczna

W symbiotycznym zjednoczeniu Fromma pragnienie zjednoczenia urzeczywistnia się poprzez stopienie każdej osoby w jedną tożsamość, dwoje staje się jednym. Charakteryzuje się to poprzez formy czynne i bierne, przy czym bierny uczestnik jest włączony w czynną, istniejąc jako „nieodłączna część drugiego człowieka, który nim kieruje, prowadzi go, chroni; który jest jego życiem i jakby tlenem ”, podobnie jak płód w łonie matki.

Podczas gdy bierny uczestnik łagodzi swoje nieodłączne poczucie samotności poprzez połączenie się z innym, aktywny jest nie mniej zależny lub symbiotyczny w związku. Ich własna samotność i rozłąka są nasycone włączeniem innych we własne ja; oni również nie są już sami na świecie. Istnieją różne skrajności aktywnej symbiozy, z których najbardziej szkodliwa obejmuje protekcjonalne lub rozkazujące postawy, upokorzenie, zranienie lub wyzysk biernego patnera.

Niedojrzała miłość, choć rodzi się z potrzeby zjednoczenia, jest dla Fromma problematyczna, ponieważ przedstawia iluzję jedności, a ostatecznie jest niezdrowa i niezadowalająca, ponieważ nie osiąga się prawdziwego związku. Podstawową zasadą idei zjednoczenia jest połączenie lub zjednoczenie dwóch oddzielnych bytów, a kiedy jeden z tych bytów zostanie zgubiony lub połknięty, nie może być prawdziwego związku, ponieważ brakuje mu istotnego składnika.

Nie mylić z terminem seksualnym, Fromm używa terminów sadystycznych i masochistycznych do opisania odpowiednio aktywnej i pasywnej symbiozy, chociaż akty seksualne masochizmu i sadyzmu mogą być również uważane za wyraz symbiotycznego związku w sposób seksualny. Należy jednak wspomnieć o akcie stosunku płciowego w połączeniu z niedojrzałą miłością, ponieważ w tej formie miłości, zamiast aktu płciowego będącego naturalnym wyrazem zdrowej miłości, służy on dalszemu złudzeniu zjednoczenia poprzez akt, chociaż później może stworzyć uczucie złości, wstydu, urazy i nienawiści, gdy zniknie iluzja bliskości lub związku.

Miłość jako czasownik działania

Niedojrzałą miłość można również scharakteryzować brakiem obiektywizmu; występuje fundamentalny brak szacunku i uznania dla danej indywidualnej natury. Miłość, która istnieje, koncentruje się na przedmiocie miłości osoby, tak jak jest ona postrzegana, często nawet jako projekcja wewnętrznych pragnień, a nie takich, jakie są w rzeczywistości. Postrzegany obiekt miłości jest uważany za „znany” głęboko i ściśle, co jest czymś w rodzaju błędu. Z powodu poczucia bliskości z kimś, kto wcześniej był obcy, powstaje nagła intymność, która według Fromma stwarza poczucie „zakochania się”. W końcu wywoływane jest poczucie zażyłości, a intensywne uczucie „spadania” znika. W powtarzającym się cyklu należy następnie odszukać nowego nieznajomego, aby odtworzyć doznanie.

 Warto wspomnieć, że Fromm zakłada, że ​​istnieje specyficzna ludzka chęć „poznania sekretu człowieka”, ponieważ oboje „znamy i nie znamy siebie”. Idea, że ​​jaźń jest zarówno znajoma, jak i tajemnicza, prowadzi nas do próby odkrycia tajemnic, głębin czegoś innego, czegoś, czego iluzją stwarza nagła bliskość z nieznajomym. Jest to również źródło bardziej negatywnej skrajności aktywnej symbiozy, ponieważ mając władzę nad innymi, istnieje nieodłączne przekonanie, że mogą w pewnym sensie zmusić innych do zdradzenia swoich tajemnic, własnej ludzkiej natury..

Zjednoczenie symbiotyczne obejmuje zatem poczucie zakochania się poprzez głębokie poznanie innej osoby, która wcześniej nie była znana, z podstawowej ludzkiej potrzeby zjednoczenia i wiedzy wynikającej z poczucia samotności tkwiącej w ludzkiej kondycji. To uczucie zakochania stwarza iluzję bliskości i poznania drugiego, gdy w rzeczywistości miłość opiera się na postrzeganym przedmiocie, a nie na osobie w jej istocie, która jest albo biernie włączona w drugą osobę, albo siebie i przez to jest nadmuchana i wzmocniona przez innych. Obaj partnerzy, czynni i bierni, istnieją więc jako niedojrzały przedmiot i odbiorca miłości i z tego powodu odczuwają miłość do drugiego, zamiast dojrzałego i dobrowolnego dawania swojej miłości jako czynu, co jest podstawą dojrzałego, niesymbiotycznego. związek.

Dojrzała miłość jest miłością trwałą.

Sarah Bones

Rainer Maria Rilke o miłości

„Aby jeden człowiek kochał drugiego człowieka: to chyba najtrudniejsze zadanie, jakie zostało nam powierzone †. Dlatego młodzi ludzie, którzy są początkującymi we wszystkim, nie są jeszcze zdolni do kochania: jest to coś, co muszą ucz się… Ale czas uczenia się jest zawsze długim, odosobnionym okresem, dlatego kochanie, przez długi czas naprzód i daleko w życie, jest samotnością, podwyższoną i pogłębioną samotnością dla kochającej osoby. Kochanie nie oznacza na początku scalenia, poddania się i zjednoczenia z inną osobą (bo czym byłby związek dwóch osób, które są nieokreślone, niedokończone i nadal niespójne?). Jest to silna zachęta dla jednostki do dojrzewania, do stania się czymś w sobie, do stania się światem, do stania się światem w sobie dla dobra innej osoby ”.

-Rainer Maria Rilke




Jeszcze bez komentarzy

Najciekawsze artykuły o miłości i związkach, które zmienią Twoje życie na lepsze
Wiodąca witryna poświęcona stylowi życia i kulturze Tutaj znajdziesz wiele przydatnych informacji o miłości i związkach, stylu życia, modzie i urodzie